BĄDŹCIE PODPALONE!
2014/18

11.07.2014

Kiedy w 2014 roku policja pouczyła nas za usiłowanie podpalenia „Tęczy” Julity Wójcik na Placu Zbawiciela, zwietrzyłyśmy, że to dopiero początek rewolucyjnych działań na masową skalę. Roznieciłyśmy w sobie rewolucyjny ogień. Następnego dnia, tuż przed 225 rocznicą zburzenia Bastylii, wzięłyśmy znowu zapałki w nasze ręce. Ogniem rewolucji w samym środku dnia rzucałyśmy w symbole ucisku ludzi: kościoły, rządowe budynki, banki. Przeczuwaśłyśmy, że nadejdą czasy, w których punktem zapalnym staną się bezużyteczne i wrogie społeczeństwu instytucje. Ogień, który płonął wówczas w naszych tęczowych sercach, nie został tam na wieczne przechowanie.

Znów go rozniecamy w kraju, którego ostre kanty jednoczą nas do powstrzymania krzywdy.

W kraju, który syczy do nas „BĄDŹCIE PODPALONE!”.

Nie chcemy skwierczeć z bólu i cierpienia, rodząc koszmarne stwory.

Wypluwamy pocisk z ognia, którego nie pozwolimy ugasić moczem Ordoiuris.

Strawi on życie pośmiertne, którego chce dla nas rząd

Strawi prawo, krępujące nam ręce w najważniejszej dla nas wolności.

Strawi monstrualne umysły rodzące zgubne widma naszego kraju.

Wściekły ogień wypełnia budynki kościołów, sejmu i partii!

Nie będziemy podpalone!

23.03.2018, w Czarny Piątek, mała robótka piroartystyczna, którą rozpoczęłyśmy pracą „Pożoga” i „BĄDŹCIE PODPALONE!”, jest kontynuowana na masową skalę w reakcji na podejmowaną przez rząd i kościół inicjatywę dotyczącą zaostrzenia ustawy aborcyjnej. Skierowana jest ona przeciwko kobietom, a także prawom obywatelskim wszystkich Polek i Polaków. Ta żałosna próba spalenia nas, kobiet, na stosie w XXI wieku, działa jak odczynnik chemiczny i gwarantujemy, że nie przejdzie!!!

Aleka Polis, Ewelina Jarosz