Etwas ganz Anderes

Etwas ganz Anderes (2015). Kilka lat wcześniej, nad ranem z Wiktorem Zmysłowskim wychodzimy z Komuny Warszawa, zatrzymujemy się nad Wisłą. Rozmawiamy o Pinie Bausch, o cielesności tancerzy, o naszych ciałach. Skupiamy się na piersiach. Wspólnie postanawiamy kontynuować wątki pojawiające się w „Transmutacjach”. Etwas ganz Anderes to termin ukuty przez niemieckiego filozofa Rudolfa Otto, oznaczający przeżycie spotkania z nieznanym. Zawieramy między sobą umowę prawną. Wymieniamy między sobą piersi. Wiktor otrzymuje kobiece piersi, ja przyjmuję jego męskie. Kręcimy film i tworzymy kilka kolaży fotograficznych, jedziemy do Poznania podpisać umowę, której świadkiem jest prawniczka. Jeden z kolaży nawiązuje do „Sądu Ostatecznego” Hansa Memlinga i tarota: Wieża, XVI, Arkana Wielkie. Jedna z najbardziej złowróżbnych kart: niespodziewane całkowite zniszczenie, rozpacz po utracie czegoś wartościowego. Ale nie dla nas. Stary świat umiera na naszych oczach. Niech rodzi się nowy, dopasowany do wszystkich, a nie do uprzywilejowanej większości. Niech tak się stanie! Surrealistycznym gestem wpisujemy się w problematykę tożsamości i ról płciowych. Jako sytuacjonistyczni ironiści wywracamy zbiorową świadomość społeczną. Mając umowę, możemy chodzić z Wiktorem z gołymi klatami po mieście. Która_y z nas poniesie karę za nieobyczajne zachowanie się? O tym zadecyduje sąd, jeżeli ktoś na nas doniesie.